piątek, 27 września 2013

Wywiad z Charlize Mystery

Charlize Mystery, czyli Karolina Gliniecka to jedna z najpopularniejszych bloggerek modowych w Polsce. Studentka psychologii swojego bloga założyła w 2008 roku i do tej pory rozwinął się na tyle, aby stać się jej pracą i źródłem utrzymania. Miesięcznie stronę odwiedza około 120 tysięcy unikalnych użytkowników, by podziwiać jej elegancki i bardzo kobiecy styl. 

Zapraszam na wywiad!




Kiedy rozpoczynałaś swoją przygodę z blogowaniem, blogi nie były popularnym zjawiskiem. Szczególnie modowe. Co skłoniło się do założenia własnego?

Chciałam stworzyć coś w rodzaju pamiętnika, do którego będę mogła zajrzeć po kilku latach i zobaczyć jak wyglądały moje stylizacje kilka lat wstecz.

Robisz to co kochasz. Jakie to uczucie, gdy Twoja pasja staje się pracą?

To niesamowite, nie można wymarzyć sobie lepszej pracy. Nie zamieniłabym jej na żadną inną.

Twój blog ma 5 lat, czyli jest jednym z najstarszych blogów modowych w Polsce. Które osiągnięcie w swojej karierze uważasz za największe?

Chyba ostatnie, czyli zaproszenie mnie na NYFW, kocham to miasto i cieszę się że mogłam uczestniczyć w tygodniu mody. Bardzo cenie też statuetki modnych kreacji - to w końcu nagrody od czytelników, a bez nich nie byłoby mnie w tym miejscu.

A jeśli chodzi o przyszłość? Co chciałabyś, aby osiągnął Twój blog?

Chciałabym by poznała go jeszcze większa liczba osób, szczególnie poza granicami Polski.

Jak bardzo zmienił się Twój blog na przestrzeni lat?

Mój blog ewoluował razem ze mną i zmienia się każdego dnia, jest teraz bardzo przejrzysty, czytelny i minimalistyczny - to cenie w nim najbardziej. Zdjęcia zyskały bardzo wiele na jakości, cały czas pracuje nad tym by były coraz lepsze.

Niedawno miałaś okazję uczestniczyć w nowojorskim Tygodniu Mody. To musiało być niesamowite przeżycie?

Owszem to były wyjątkowe dni dla mnie i bardzo się cieszę że mogłam uczestniczyć w tym niesamowitym wydarzeniu.

Na pewno podpatrywałaś ludzi na nowojorskich ulicach. Jak bardzo różni się moda polska od amerykańskiej?

Ludzie są tam bardziej odważni, potrafią doskonale łączyć rzeczy z pozoru nie pasujące do siebie. Polakom brakuje swobody, wybierają minimalizm zamiast bawić się modą.

A jak spodobał Ci się sam Nowy Jork?

Nowy Jork jest pięknym miastem, które bardzo kocham! Za każdym razem, gdy mam możliwość pojechania tam cieszę się jak dziecko. W przyszłości mogłabym tam mieszkać na stałe.

Czy podczas tego wyjazdu nawiązałaś znajomości, które zaowocują w przyszłości współpracą?

Oczywiście, jest to doskonała możliwość do poznania wyjątkowych osób.

Gdyby nie blog, czym teraz byś się zajmowała?

Pracowałabym w agencji PR-owej, robiłam to już wcześniej i sprawiało mi to sporą przyjemność.

Gdybyś miała możliwość ubrać się od stóp do głów w ciuchy polskiego projektanta – kto by to był?

Bardzo lubię projekty MMC i Roberta Kupisza.

Często dodajesz zdjęcia, na których masz na sobie projekty wykonane przez swoją mamę. Muszę przyznać, że ma niesamowity talent! Nie myślałyście może o biznesie odzieżowym?

Tak, myślimy o tym i pracujemy bardzo mocno nad tym projektem.

Jest rok 2025. Kim jesteś, co robisz, gdzie mieszkasz, ile masz par butów?

Chciałabym być w przyszłości redaktorką w zagranicznym piśmie modowym, mieszkać w Nowym Jorku. Jeżeli chodzi o liczbę butów to boje się, że bez problemu do tego czasu przekroczy ona 1000 par.

Czołowe polskie blogerki modowe trzymają się razem. Z kim Ty utrzymujesz najlepszy kontakt?

Najbliżej trzymam się z Cajmel i Fashionelką, rozmawiamy prawie codziennie. Dobre kontakty mam również z Maffashion i Macademian Girl.

Jakbyś oceniła polskie blogi na tle światowym?

Sądzę, że nie mają się czego wstydzić i żałuję, że nie są tak doceniane jak zagraniczne.

Od pewnego czasu panuje mania na zakładanie blogów. Jak myślisz, dlaczego? Czy blogi nie stały się zbyt popularnym zjawiskiem i w związku z tym, za kilka lat nie znudzą się ludziom i po prostu nie znikną?

W większości ludzie zakładają blogi z chęci zysku, uznali że jest to prosty sposób na zarobek. Moim zdaniem przetrwają blogi prowadzone z pasji, które mają już bardzo dużo wiernych czytelników, którzy wiedzą że nie jest on prowadzony dlatego by zarabiać, ale dlatego że jego właściciel/ka kocha to co robi. Na świecie moda na blogi nie przemija, a zapoczątkowano ją wiele lat przed tym jak trafiły do Polski,więc sądzę że tak szybko nie minie. Jeżeli masz pomysł na swojego bloga, robisz to z pasji i potrafisz utrzymać czytelników to nie musisz się obawiać.

 


Karolina Bodura

niedziela, 1 września 2013

Mała Czarna

Muszę przyznać, że był to mój pierwszy pokaz mody. Nie wiedziałam czego mogę się spodziewać, więc byłam bardzo podekscytowana. Kilka godzin przed eventem, miałam okazję pomóc organizatorkom. Przygotowywanie strefy showroom, pakowanie prezentów dla VIP-ów, a nawet noszenie stołów i krzeseł :) Mimo kilku godzin pracy i ciągłej lataniny bawiłam się wyjątkowo dobrze i nie mogłam doczekać się pokazu. Dzień przed, zadawałam sobie najcięższe z możliwych pytań: W co się ubrać? :) Oczywiście, wypadałoby ubrać tytułową małą czarną, jednak nie mam w swojej szafie eleganckiej, czarnej sukienki! Wpadłam na pomysł skomponowania ze sobą sportowej sukienki z eleganckim cekinowym żakietem. Postawiłam na czerń i biel. Białe paski z dołu sukienki pasowały do białego wianka na mojej głowie. Ok, mamy strój. Teraz czas na wyjście! Pokaz miał miejsce w samym centrum Poznania. Pod hotelem Andersia spotkałam się z przesympatyczną Mileną, która wygrała darmowy bilet na Małą Czarną. Rozejrzałyśmy się, zjadłyśmy pyszne przekąski i poszłyśmy zająć miejsca.


Po kilkunastu minutach podszedł do mnie mój chłopak i powiedział, że przyszła Zuzia Kołodziejczyk, na którą oczywiście czekałam :) Była razem z siostrą i gdyby nie różnica włosów, byłyby identyczne jak dwie krople wody! Chwilę porozmawiałyśmy, przypomniałam Zuzi, że wybrała moją stylizację w DDTVN i o dziwo obie z siostrą mnie pamiętały i bardzo się ucieszyły :) Wręczyłam dziewczynom paczkę z ciuchami z mojego sklepu i zrobiłyśmy sobie pamiątkowe zdjęcie. Niesamowite spotkanie, które mam nadzieję, nie było ostatnie.




Pokaz zaczął się z godzinnym opóźnieniem. Razem z moim chłopakiem i Mileną siedzieliśmy w drugim rzędzie, więc na widoki nie można było narzekać. W połowie imprezy, tuż przede mną usiadła Alicja Janosz, która miała na samym końcu zagrać koncert. W pewnym momencie przyszedł czas na konkurs, na najlepszą stylizację z tytułową małą czarną. Oczywiście wskoczyłam na scenę a za mną Milena :)



 Na scenie czułam niesamowitą adrenalinę, a gdy szłam nie słyszałam nic, a nawet nie czułam podłogi! Mimo to, był to jeden z najlepszych momentów na pokazie. Po moim debiucie na wybiegu wróciłam na miejsce i spytałam się mojego chłopaka jak mi poszło. Zamiast odpowiedzi od niego, usłyszałam Alicję Janosz, która powiedziała: Szłaś bardzo ładnie - i się uśmiechnęła. Podziękowałam Alicji i w tamtym momencie poczułam się niesamowicie :) Cudowny wieczór!





























piątek, 23 sierpnia 2013

FLASH MOB ECLAIR

Takie wydarzenia to ja kocham! Dzisiaj, w samo południe kilkadziesiąt osób zebrało się, by pomalować razem paznokcie. A wszystko dzięki FLASH MOB ECLAIR, które zostało zorganizowane przez Eclair Nail Studio. Muszę przyznać, że kolory lakierów są prześliczne, a same opakowania są baardzo słodkie :) Przy okazji przypominam o sklepie www.tinycarrie.pl, na którym już możecie robić zakupy! Z niecierpliwością czekam na Wasze zdjęcia w koszulkach i wiankach :)




 a to mój ukochany lakier: